Jak mnie irytują ludzie,…

Jak mnie irytują ludzie, którzy chwalą się i wywyższają rzeczami, które mają od rodziców.. #pieniadze #gownowpis #zalesie

Mam znajomego, który w wieku 21 lat kupił auto za jakieś 80 tysięcy. Oczywiście nie omieszkał się tym mi pochwalić. Od tego dnia codziennie na snapchacie jest zdjęcie tego auta w różnej postaci (kierownica, przód, całe..), opowiada o nim każdemu, wywyższa się, podkreśla „mam lepsze auto niż osoba X”, „a osoba Y to tak patrzyła z zazdrością, szczena mu opadła”, „a ty jakie masz auto? bo ja jeżdżę.. „.. moja granica została przekroczona, gdy wsiadłam do auta. Klima została puszczona na full jakby buchało z pieca, głośniki z muzyką na maksa, nie do wytrzymania dla uszu, aby udowodnić jaki zajebisty sprzęt.. Zapytałam go, skąd ty miałeś na niego pieniądze? Odpowiedź była krótka „Rodzice mi trochę dołożyli, ale 15 tysięcy było moje”. Aha… I nie drogie Mirki, to nie zazdrość. Fajnie dostać autko od rodziców, ale wywyższać się czymś i uważać za lepszego, czym samemu się na to nie zapracowało uważam za słabe. Dlatego drogie #niebieskiepaski przystopujcie trochę, bo niedługo przebijecie #rozowepaski z potrzebą atencji. #atencyjnyniebieskipasek