Kumpel próbował sprzedać auto…

Kumpel próbował sprzedać auto po naprawach i z dużą ilością wymienionych części w stanie bardzo dobrym poniżej 10 tysięcy złotych , przebieg niski ,daleki od magicznych 200 tysięcy. Nie było klientów więc wkurzył się , nakupił używanych części i kazał byle jakiemu mechanikowi powymieniać na stare. Cena spadła do 6 tysięcy i nagle znalazło się pełno chętnych do oglądania.Sprzedał jakimś frajerom to cieszyli się że szrota kupili bez targowania ( ͡º ͜ʖ͡º) Polacy nie patrzą na stan auta tylko na cenę i płaczą że zostali oszukani (?) Rachunki za naprawy wyrzucił do śmieci.
Co zrobił z nowymi częściami które wymontował ? Sprowadził sobie nowszego szrota z lepszym silnikiem za grosze z zagranicy i wyremontował za darmo. Miał nowy akumulator , cewki zapłonowe , świece , opony zapasowe , radio , łożyska , wydech , fotele przednie , bak benzyny , dodatkowe żarówki, wycieraczki , olej z silnika , nowe opony , klocki hamulcowe. Klient nasz Pan ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚Tak się kręci biznesy z polskimi biedakami

ale jak to bez foteli przednich ? z fotelami przednimi tylko starymi pościeranymi z dziurami które wyjął i włożył ładniejsze.Stare trzymał w garażu do siedzenia.
#polakibiedakicebulaki #pasta #motoryzacja #mirekhandlarz #gielda #samochody #biznes #pieniadze #ekonomia #nosaczsundajski #truestory