Opowiem wam historię o…

Opowiem wam historię o największym przegrywie jaki się teraz toczy na ziemi. Otóż wielu ludzi haruje i bierze nadgodziny latami, tak samo w Polsce jak i w jukej. Polacy również za granicą harują i zbierają kasę żeby wyjebać ją na fajny samochód żeby pokazać że się dorobił. Sąsiadowi oko zbieleje xD W efekcie przez kolejne 2 lata jeżdżą fajnym samochodem, później kasa z jukej się kończy, jeżdzą samochodem z 300k przebiegu, który jest prawie gruzem. I później tacy ludzie mówią, że pieniądze szczęścia nie dają. Jasne że nie dają, jeśli pracujesz ciężko tylko po to żeby coś komuś pokazać, i na głupoty. Pracujesz żeby wydać i zjeść. A na emigracji serio można odłożyć, myśle że 1k€ spokojnie można odłożyć miesięcznie, zakładając że się mieszka z kumplami i nie szasta forsą nawet mając zwykłą fizyczną prace. Ludzie w Polsce tak harują całe życie często za 2/3k pln, więc 5 lat na emigracji za spoko kasę to nie jest nic złego.

5*12=60k€ po 5 latach, 250k pln czyli nieduze mieszkanie na obrzeżach za gotówkę
a drugie na hipotekę pierwszego.

więc po 5 latach masz mieszkanie na własność i drugie mieszkanie które spłaca się samo w dobrym tempie. Teraz najlepiej jeszcze popracować i spłacać żeby mieć na kolejne- z tym że mając jedno na wlasnosc i drugie na kredyt i pracując splacisz te drugie pewnie w 3 lata. w tej chwili masz 2 na własność, możesz wziąc powiedzmy już tylko jedno, mając czynsz z 3 mieszkan do splaty tylko jednego kredytu więc możesz już siedzieć na dupie i kasa sama spływa a Ty masz 3 mieszkania.

takie są możliwości, można to zrobić nawet lepiej i szybciej,
tylko łatwo można sobie zamknąć takie możliwości, wystarczy nowy iphone co rok, i jakiś fajny samochód klasy premium niekoniecznie nowy. i już nic nie zrobisz, kasy nie ma, możliwości wzięcia kredytu też, jesteś niewolnikiem, a Twoim Panem jest koncern VAG czy Apple. I jeszcze po kilku latach skończysz z długami jak przestaniesz zapierdalać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#zycie #emigracja #pieniadze