Pan z antywebu pisze o wadach gotówki i pokazuje jakim jest niedorajdą

„zaproponowałem sprzedawczyni, że tylko końcówkę zapłacę bilonem. To był koszmar z wyciąganiem tych monet, miało być 10 groszy, cały czas trafiałem na 20 groszy, podobnie z dalszą drobnicą, coś tam mi wypadło, jak próbowałem ją wysypać na otwartą dłoń – w końcu dałem więc złotówkę” xD