TL;DR: dzisiaj z kolei…

TL;DR: dzisiaj z kolei spotkałem Koreańczyka idiotę. Afrykański sztos. W lobby jednego hotelu w Addis Abebie poznałem Kiyu, Koreańczyka, z wielką walizą i jeszcze większą lustrzanką przemierzającego niestrudzenie niebezpieczne korytarze międzynarodowych afrykańskich hoteli. Obaj nabraliśmy ochoty na zachodnie żarcie więc wybraliśmy się do pobliskiej knajpy na burgery (mój kolejny głupi pomysł). Czekając na zamówienie przysiada się do nas jakiś koleś w dredach. Mówi, że pracuje w naszym hotelu (jasne), że już nas tam widział (aha) i że może nam załatwić wszystko aby umilić pobyt. Wymiana pieniędzy, wynajem samochodu, dziewczynki, wycieczki, no zaraz nam tu chyba zatańczy. Od razu wiem jaki to typ człowieka i już mam mu delikatnie kazać spierdalać ale Kiyu daje z nim w gadkę, że o jaki Etiopia to wspaniały kraj, cudowni ludzie, jakie i po ile ma te wycieczki. Nie dam rady tego słuchać więc wychodzę do kibla. Po powrocie burgery już czekają, naciągacz gdzieś zniknął. Siadam, pytam się gdzie nasz afrykański kolega i odgryzam kawał buły. Poszedł wymienić pieniądze. W tym momencie przestaję na chwilę rzuć. Jak to? A, wiesz, okazał się na tyle miły, że nie chciał nam przeszkadzać w obiedzie i zaraz mi tu przyniesie wymienione 50 dolarów po dobrym kursie. Ze śmiechu aż się zakrztusiłem tym kotletem z hieny trzeciej kategorii. I jak tu nie kochać tych poczciwych Koreańczyków:) #wanderlust – tag z mojej obecnej tułaczki po Rogu Afryki (oraz wcześniejszych podróży i opowiadanek). #sztos #podroze #podrozujzwykopem #heheszki #pieniadze #finanase #afryka #etiopia #ciekawostki Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Czasem dziwi mnie indolencja…

Czasem dziwi mnie indolencja służb w wyłapywaniu już na starcie osób potencjalnie zaangażowanych w karuzele VAT-owskie. Weźmy chociażby popularnych prezesów – słupów. Wielu z nich to ludzie z marginesu, bezdomni, bezrobotni itd., którzy wkrótce po otwarciu spółki z o.o. wystawiają faktury na setki tysięcy – ba, na miliony nawet. Wcale to nie jest podejrzane, nic a nic… A przecież można by stworzyć jakiś system prewencyjny, który już np. na etapie składania wpisu do KRS przetwarzałby dane z różnych rejestrów publicznych i zaznaczałby na czerwono spółki potencjalnie stworzone tylko do udziału w karuzeli. Kryteria? Bardzo proste: stali klienci pomocy społecznej, osoby karane które niedawno opuściły więzienie, długotrwale bezrobotni, osoby figurujące w rejestrach bezdomnych, może nawet stali bywalcy izb wytrzeźwień czy też wreszcie osoby wielokrotnie notowane w KSIP (Krajowy System Informacyjny Policji). Państwo ma takich delikwentów w zasadzie prześwietlonych i na widelcu, wystarczyłoby tylko przeanalizować już dostępne dane i wyłapać kogo trzeba. No a potem? No a potem takie podejrzane spółki kontrolować, kontrolować i jeszcze raz kontrolować – ile się da! Ok, ktoś powie, że przecież już teraz naczelnicy urzędów skarbowych mogą odmawiać rejestracji danej spółki jako płatnika VAT. Tyle, że obecne kryteria odmowy są takie: – dane podane w zgłoszeniu rejestracyjnym są niezgodne z prawdą lub – podmiot ten nie istnieje, lub – mimo podjętych udokumentowanych prób nie ma możliwości skontaktowania się z tym podmiotem albo jego pełnomocnikiem, lub – podmiot albo jego pełnomocnik nie stawia się na wezwania naczelnika urzędu skarbowego. Czyli niezbyt ostre te kryteria, bo w zasadzie wystarczy elokwentny, normalnie Czytaj dalej...

Może ktoś mi to wyjaśnić?…

Może ktoś mi to wyjaśnić? Praktycznie wszystkie giełdy i kantory kryptowalut które mają siedziby w Polsce posiadają konta bankowe w bankach spółdzielczych, które nie robią problemów z biznesem opartym o kryptowaluty. Jest jednak sobie taki BitMarket zarejestrowany na Brytyjską spółkę i..prowadzi rachunek bankowy w ING. ING jest przeciwko biznesom opartym o kryptowaluty także jakim cudem otworzyli konto bankowe brytyjskiej firmie i to jeszcze operującej kryptowalutami? Bo jeśli zagraniczna firma obracająca kryptowalutami może otworzyć konto bankowe w normalnym banku np. ING to czemu np. BitBay i inne giełdy/kantory nie zarejestrują swoich firm w UK? @Bitbay #kryptowaluty #biznes #pieniadze #finanse #banki #bitcoin Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Od kilku miesięcy nastały…

Od kilku miesięcy nastały ciężkie czasy dla VAT-owców – coraz więcej postępowań, zatrzymań i ogólnie dostajemy sygnały, że KAS-y czepiają się nawet karuzel nieaktywnych już od 2-3 lat. A taki zatrzymany VAT-owiec nie ma lekko, bo i wyboru wielkiego nie ma: albo współpraca z organami ścigania, albo wyrok, albo myk za granicę. Z ostatnich kilku tygodni przytoczę dwie historie tego typu, które rozegrały się w… nieważne. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pierwsza historia to taka, że zatrzymanemu VAT-owcowi złożono „propozycję nie do odrzucenia”, czyli „zawiasy” zamiast kary bezwzględnego więzienia i 500 tys. PLN mniej kary do zapłacenia za każdego ujawnionego członka karuzeli stojącego wyżej niż pospolity „słup”. Coś tak jakby VAT-owy świadek koronny trochę. Czy skorzystał z propozycji? No to już tajemnica. Druga historia dotyczy gościa, który był na niskim levelu karuzeli i po zmianach w prawie zaostrzających odpowiedzialność karną za VAT postanowił zaprzestać procederu. Niestety dla niego i tak został namierzony, a prokurator zapowiedział mu, że 10 lat odpoczynku w „sanatorium” spokojnie mu zafunduje. Cóż więc zrobił ten VAT-owiec? Po prostu spieniężył swój cały majątek (póki jeszcze mógł) i myk za granicę. Zostając w Polsce miałby odsiadkę praktycznie zagwarantowaną + gigantyczne kary praktycznie nie do spłacenia z uczciwej pracy rąk – no chyba, że poszedłby na współpracę, ale wtedy naraziłby się na nieprzyjemności ze strony organizatorów karuzeli, a to nie są osiedlowe Sebki mocne głównie w gębie. No nie jest lekko w każdym bądź razie, a rząd mocno ciśnie na ciągłe zwiększanie wykrywalności przestępstw VAT-owskich i rzuca pod nogi przeróżne kłody, więc będzie jeszcze trudniej prawdopodobnie. Ale nawe Czytaj dalej...

#ekonomia #przemyslenia…

#ekonomia #przemyslenia #przemysleniazdupy #wlochy #hiszpania #pieniadze #polska #bieda #europa #pracbaza Ludzie oceniają bogactwo danego kraju tylko na podstawie zarobków, a pomijają kwestię majątków. Na wykopie czasami czytałem komentarze typu „a we włoszech/hiszpanii/portugalii to hehe bezrobocie i bida z nyndzom”. Gniję. Tam nie dość, że zarobki są 2x wyższe to i majątki mają nieporównywalnie większe. News trochę stary bo z 2k11 ale still: „ponad połowa rodzin we Włoszech ma oszczędności sięgające ponad 225 tysięcy złotych”, „We Włoszech aż 13 proc. rodzin ma oszczędności powyżej ćwierć miliona euro”. Dodać do tego mieszkania, które w przeciętnej rodzinie przechodziły z ojca na syna itd. i dziesiątki innych aktywów i wtedy nawet zarabiając w pracy 700 euro jest się zamożnym. To jest prawdziwe bogactwo narodu. A w Polsce? Połowa ludzi nie ma żadnych oszczędności, reszta ma średnio 5k euro, a wszystko jest kupowane na kredyt. Przeciętny Polak ma mniej pieniędzy niż Bułgar xD To jest prawdziwa bieda z której nie wyjdziemy NIGDY i to jest smutne. Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Zadłużona spółka z o.o. – jak…

Zadłużona spółka z o.o. – jak ją wykorzystać do ugrania pieniędzy? Swego czasu dość popularny był przekręt na „AAA zadłużoną spółkę z o.o. kupię”. W wielkim skrócie wyglądało to tak, że kupujący mamił sprzedającego (czyli właściciela zadłużonej spółki) rzekomą możliwością skutecznej ucieczki od długów, które wraz z przejęciem spółki przez nowy zarząd miały przejść właśnie na jego członków. Oczywiście była to tylko zarzutka i wierutna bzdura dająca dłużnikowi co najwyżej kilka miesięcy oddechu, ale Janusze biznesu, którzy poskąpili na poradę prawną, dawali się często nabrać na taki numer i płacili za samo fakt, że ktoś tę spółkę od nich zabierze. No dobra, ktoś taką spółkę przejmie i co z nią zrobi? Jest kilka opcji. ( ͡° ͜ʖ ͡°)1. Optymalizacja CIT Wiadomo, że podatków nikt płacić nie lubi. Na szczęście istnieją furtki prawne, które umożliwiają ugranie trochę dochodowego – a właściwie nie trochę, ale połowę (a to dużo czasem). Mechanizm nie jest szczególnie skomplikowany, ale trzeba zadbać o kilka rzeczy, aby nie wzbudzić podejrzeń. Załóżmy, że spółka Januszex ma do zrobienia deal, w związku z którym będzie musiała zapłacić dużo dochodowego fiskusowi, a niespecjalnie ma czym ten podatek zbić (kupno pustych faktur to jednak spore ryzyko czasami). Co robić, panie, tera, jak żyć!? Ano kupić zadłużoną spółkę Marianex, która będzie wystawiała faktury dla docelowego kontrahenta. Gdzie sens i logika w takim postępowaniu? A jest, bo Marianex sp. z o.o. miała duża stratę w ostatnich 5 latach i w związku z tym może połowę z tego odliczyć od podstawy opodatkowania. Zamiast 19% dochodowego właściciele Januszexa ( i Marianexa) zapłacą więc jedynie 9,5 % dochodowego + koszty związane Czytaj dalej...

Zarobiłem dzisiaj 50 zł nic…

Zarobiłem dzisiaj 50 zł nic nie robiąc. Jak? To proste. Stwierdziłem, że potrzebuję zapasowej, taniej myszki do komputera. Znalazłem taką w jednym ze sklepów internetowych, dokładnie za 49,99 zł. I co zrobiłem? Stwierdziłem, że w sumie to jej nie potrzebuję. Sprawdziłem saldo mojego konta – 50 zł jak było nie ruszone, tak zostało. Niesamowite. Mam zamiar zrobić tak jeszcze kilkakrotnie. Na coś w końcu przydały się treści z reklam banków. #lifehack #oszczedzanie #pieniadzepokaż spoiler #heheszki Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Ja pierdole może mi ktoś…

Ja pierdole może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego ci prezesi i menadżerowie tyle zarabiają. U mnie w firmie jest taki elektryk złota rączka który zna się na elektryce, mechanice, automatyce i trochę nawet na programowaniu. Jak coś się zjebie to od razu go wzywają i gdyby go zabrakło to firma miałaby długie przestoje i ogromne straty. Zarabia on 1/5 tego co prezes(nie on założył tą firmę) który siedzi no i w gruncie rzeczy podpisuje dokumenty(bo przecież bardziej wymagające rzeczy robią za niego asystenci czy ksiegowe). Czemu tak się dzieje? Przecież gdyby wybuchła jakaś apokalipsa to taki pan „złota rączka” byłby na wagę złota, a prezesik zdechłby po kilku godzinach. #pytanie #ekonomia #biznes #pieniadze Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Wczoraj prasa na całym…

Wczoraj prasa na całym świecie pisała o śmierć założyciela IKEA Ingvar Kamprad. Taka mała ciekawostka o firmie :w latach 80tych polityczni więźniowie w NRD produkowali meble dla szwedzkiej firmy.W 2012 roku IKEA potwierdziła te informacje i przeprosiła . #ciekawostkizniemiec mój tag o Niemczech https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/ikea-przyznaje-polityczni-z-nrd-robili-meble-w-wiezieniach,289131.html #ikea #4konserwy #neuropa #pieniadze Powered by WPeMatico Czytaj dalej...